Saturday, January 31, 2009

Monday, January 26, 2009

Konica C35 EF



few samples...




Happy New Year!






Happy New Year!
I haven't been bloggin' for some time now, but I've decided to give it another go. There are few classic cameras I tested in the meantime, so I'll upload something very soon.

Thursday, July 19, 2007

Frania



Zaniedbalem ten blog, ale mialem wazny powod. W koncu moge sie pochwalic! 12 lipca o 8:13 rano urodzila mi sie coreczka, Francesca. Mam nadzieje, ze dziecieca fotografia nie zdominuje mojego portfolio :-)

ps. pierwsze zdjecie zrobione zostalo Nikonem D200 z bardzo jasnym obiektywem Nikkor 55mm f/1.2AI, a drugie telefonem Sony-Ericsson

Friday, June 22, 2007

rangefinders


moja kolekcja dalmierzy ciagle rosnie. musze w koncu tu wkleic porzadne opisy...

Monday, June 18, 2007

HASSIE 503CX




Hasselblad 503CX jest calkowicie mechaniczna lustrzanka sredniego formatu. Aparat jest czescia serii V (tzw. piecsetek), czyli systemu, na ktory sklada sie korpus, wymienne matowki, kominek, pryzmaty, magazyny z wkladkami, obiektywy i inne akcesoria produkowane od 1957 roku. Jest calkowicie mechaniczny, a wiec nie wymaga wymiany baterii, co z kolei wiaze sie z wymogiem uzywania recznego swiatlomierza. Nowoscia jest natomiast automatyczny system TTL, ktory mierzy swiatlo odite od planu filmu (oczywiscie dla dedykowanych lamp blyskowych Metz z przejsciowka SCA390 lub SCA590). Jesli orzystamy z obiektywow CF, to mozemy z latwoscia korzystac z dobrodziejstw "fill in flash". Standardowym formatem uzywanym przez ten aparat jest 6x6, ale mozna rowniez montowac magazynki 6x4.5 oraz maskujace wkladki 6x4.5 (pionowe lub poziome) i panoramiczne 27x55mm, a wymagany film to 120 i 220 i oczywiscie Polaroid.


Uzywalem tego aparatu z dwoma doskonalymi obiektywami Carl Zeiss - Distagonem T* 50mm f/4.0 i Sonnarem CF T* 150mm f/4.0. Standardowym obiektywem jest natomiast Planar 80mm f/2.8

blad 2007-02 09
Carl Zeiss Sonnar CF T* 150mm f/4.0, Kodak Ektachrome EPC

blad 2007-04 06
Carl Zeiss Distagon T* 50mm f/4.0, Fuji Velvia RVP 100F

blad 2007-02 05
Carl Zeiss Sonnar CF T* 150mm f/4.0, Fuji Velvia RVP 100F

Wednesday, August 02, 2006

RICOH 35ZF


jeden z najmniejszych kompaktowych rangefinderow - RICOH 35ZF - nieomal zabawka, ktora jednak nie zawiedzie poczatkujacego fotoamatora. tajwanski aparat z lat 1976-1980 wyposazony jest w obiektyw Rikenon 40mm f/2.8, ktory jednak dostarcza lekkich znieksztalcen w naroznikach. zaleta aparatu jest to, ze oprocz kompletnie zautomatyzowanego programu, ma rowniez pelen "manual" (reczne ustawienia czasu i przeslony). wizjer ma podglad na wskazowke swiatlomierza (wartosci przyslony oraz czerwone pola over i under), migawka mechaniczna dysponuje czasami od 1/8 do 1/500 sekundy oraz B. swiatlomierz CdS jest w miare dokladny jak na taki prosty aparat i mozna na nim polegac w wiekszosci sytuacji, gdzie nie jest potrzebna korekcja (kontrastowe sceny itd.). pierscien ustawiania dystansu, oprocz skali w metrach i stopach, ma rowniez trzy symbole odpowiadajace z kolei kliknieciom - portret, pelna sylwetka (2.5m) i odlegly obiekt. w ten sposob mozna na wyczucie ustawic odleglosc nie odrywajac wzroku od wizjera (nie zapominajmy, ze nie jest to lustrzanka, ani aparat z dalmierzem z prawdziwego zdarzenia).

ponizsze przyklady to testowe zdjecia wykonane na przeterminowanym kolorowym negatywie Agfa Ultra 100 (exp. 12/2004)

ricohagfa4

ricohagfa10

ricohagfa9

ricohagfa8

ricohagfa23

Friday, July 28, 2006

smile! / usmiechnij sie!

wha gwaan?!

dzis moze dla odmiany jakies zdjecie... od jakiegos czasu staram sie znalezc jak najlepsza metode czarno-bialej konwersji. posrod wielu metod najlepszym rozwiazaniem sa pro akcje z the imaging factory lub metoda russella browna (russell brown) polegajaca na zastosowaniu hue & saturation layers, dzieki ktorym kontrolowac mozna odcienie szarosci poszczegolnych kolorow. prosta desaturacja czy konwertowanie do greyscale daje w efekcie plaskie i pozbawione zycia fotografie. w powyzszym zdjeciu zastosowana zostala rowniez akcja PS CS imitujacja czarno-biala platynowa odbitke. wyjsciowe zdjecie wykonane zostalo aparatem Fuji S3 Pro z obiektywem Nikkor AFD 50mm f/1.8. oczywiscie cyfrowe zdjecie samo w sobie bylo poprawnie naswietlone, z dobrym kontrastem i nasyconymi kolorami, dzieki zastosowaniu automatycznej funkcji F1 (symulacja Velvia Provia). osobiscie preferuje taka metode robienia zdjec nawet, jesli sa przeznaczone do czarno-bialej konwersji, poniewaz nasycone kolory latwiej jest poddac selektywnej desaturacji i sa bardziej wrazliwe na manipulacje przy zastosowaniu kolorowego filtra (czerwonego, pomaranczowego, zoltego czy niebieskiego) w podobny sposob, jak przy robieniu czarno-bialych zdjec tradycyjna metoda, czy np. kodak tri-x i kolorowe filtry szklane.

moze przyjrzyjmy sie szczegolowo konwersji kolorowego obrazu RGB do czarno-bialego z zachowaniem pelnej kontroli nad wygladem poszczegolnych odcieni szarosci - nawet lepiej, jesli mamy pojecie o zone system adamsa (np. zone system)

1. otwieramy kolorowe zdjecie w Photoshopie
2. stworz nowa warstwe hue/saturation z palety adjustment layer
3. zmien blending mode na colour i nazwij te warstwe "filter" (to bedzie odpowiednik kolorowego filtra na obiektywie, ktory zmieni zachowanie danego koloru przy zamianie na odcien szarosci)
4. stworz kolejna warstwe hue/saturation z palety adjustment layer
5. przeciagnij suwak nasycenia (saturation) do -100; to odbarwi zdjecie - blending mode tej warstwy pozostaje normal; mozesz nazwac ten layer "film"
6. teraz mozesz wrocic do srodkowej warstwy, ktora nazwales "filter" i kliknac, zeby ponownie otworzyc dialog hue/saturation i zaczac bawic sie odcieniem (hue) i nasyceniem (saturation) szarosci. mozesz rowniez manipulowac zachowanie poczegolnych kolorow - w tym celu w polu edit z "master" zmien np. na "reds" - to przypomina uzycie czerwonego filtra - pryszcze na noscie wybakna, niebo bedzie bardziej kontrastowe itd.
wesolej zabawy!

smile!

Konica C35 EF




znalazlem ja na Ebay za jakies piec funtow... zrobilo mi sie jej szkoda. jej zdjecie bylo poruszone, wiec nikt sie nia nie interesowal. troche to tak, jak kupowanie kota w worku. na szczescie stan kosmetyczny tego aparatu przerosl moje oczekiwania. jedynym problemem jest brak baterii PX-675, ktore zreszta nie sa juz produkowane ze wzgledu na szkodliwosc dla srodowiska (baterie starszej generacji zazwyczaj zawieraja rtec lub olow). udalo mi sie znalezc zamiennik - MRB675 firmy wein cell, ktory niestety musialem kupic w USA. jak tylko uruchomie aparat, to przeprowadze testy.
Konica C35 EF z 1977 roku jest w pelni automatycznym aparatem, ktory bez baterii jest bezwartosciowy, poniewaz brakuje jakiejkolwiek, poza ostroscia, manualnej korekcji. aparat jest wyposazony we w miare szeroki 38mm f/2.8 obiektyw Hexanon oraz oryginalnie osadzona lampe blyskowa. trzy lata pozniej zostal zastapiony przez model z autofokusem...