
jeden z najmniejszych kompaktowych rangefinderow - RICOH 35ZF - nieomal zabawka, ktora jednak nie zawiedzie poczatkujacego fotoamatora. tajwanski aparat z lat 1976-1980 wyposazony jest w obiektyw Rikenon 40mm f/2.8, ktory jednak dostarcza lekkich znieksztalcen w naroznikach. zaleta aparatu jest to, ze oprocz kompletnie zautomatyzowanego programu, ma rowniez pelen "manual" (reczne ustawienia czasu i przeslony). wizjer ma podglad na wskazowke swiatlomierza (wartosci przyslony oraz czerwone pola over i under), migawka mechaniczna dysponuje czasami od 1/8 do 1/500 sekundy oraz B. swiatlomierz CdS jest w miare dokladny jak na taki prosty aparat i mozna na nim polegac w wiekszosci sytuacji, gdzie nie jest potrzebna korekcja (kontrastowe sceny itd.). pierscien ustawiania dystansu, oprocz skali w metrach i stopach, ma rowniez trzy symbole odpowiadajace z kolei kliknieciom - portret, pelna sylwetka (2.5m) i odlegly obiekt. w ten sposob mozna na wyczucie ustawic odleglosc nie odrywajac wzroku od wizjera (nie zapominajmy, ze nie jest to lustrzanka, ani aparat z dalmierzem z prawdziwego zdarzenia).
ponizsze przyklady to testowe zdjecia wykonane na przeterminowanym kolorowym negatywie Agfa Ultra 100 (exp. 12/2004)



